Pewnego marcowego dnia 2020 roku rzuciłam sobie sama wyzwanie. A może by tak pisać codziennie wiersz na dany dzień tygodnia? Wyszedł taki septet :) Poniedziałek rozpoczyna odliczanie do weekendu wkłada ci granat pod mostek czekasz co i kiedy wybuchnie… Read More
All posts by Agnieszka
O żurku z pudełka
Będzie to opowieść o żurku z pudełka. Dawno, dawno temu, za siedmioma ulicami i siedmioma skrzyżowaniami, w czasach gdy jeszcze chadzałam do sklepu, zobaczyłam go na półce i od razu do mnie przemówił. Taki ładny żurek w niebieskim pudełku. Przez foliowe okienko uśmiechały się suszone… Read More
Po pierwsze Cejlon
To zdecydowanie nie był planowany zakup. Ja byłam jakoś po maturze i posiadanie już wtedy własnego konia nie wydawało mi się nawet możliwe. Coś takiego, jak pensjonat dla koni nie było tak rozpowszechnione jak dziś albo ja nie znałam takich możliwości. Prywatnych… Read More
Konik na biegunach
Naprzeciwko mojego przedszkola był sklep z zabawkami i artykułami szkolnymi. Nazywał się Plastuś. Wesoła nazwa dla dość smutnego i szarego sklepu. W pierwszej połowie lat osiemdziesiątych sklepy z zabawkami nie wyglądały tak kolorowo, jak dziś. Plastuś był parterowym… Read More
Nawet maleńki sukces motywuje
Nie wiem, jak Was, ale mnie najbardziej motywują sukcesy. Nawet te maleńkie, najmniejsze. Podkreślam je, dostrzegam, nawet wtedy, gdy są sukcesem tylko dla mnie.
Upór
Żebym to ja wiedziała skąd się bierze upór i ta zawziętość w odchudzaniu, która pozwala powiedzieć NIE lodówce, to bym to sobie gdzieś zapisała na złoto i czytała, gdy ten upór się ulotni.
Ja niedźwiedzica
To ja niedźwiedzica. Obudziłam się z zimowego snu. Obiecałam sobie, że wejdę na ten blog dopiero, jak poczuję, że naprawdę znowu chcę się odchudzać. Mój blog mnie pyta: jak się masz? A co go to k.. obchodzi? Od kiedy blogi umieją czytać?… Read More
Najbardziej tuczy poczucie winy
Mam normalnie męża w zaniku. Waży już nędzne 77 kg! Nie za takiego przecinka wychodziłam! No i cała moja motywacja poszła sobie spać pod mostem.
Święta kontra dieta
No i proszę, Święta sobie idą. Jak zwykle mnie to zaskakuje. Siedzę sobie w pracy za biurkiem a tu nagle bach! Święta sobie przyszły! Łatwo to poznać po cichszym niż zwykle telefonie, spokojniejszych ludziach i życzeniach na skrzynce pocztowej. No dobrze ale skoro… Read More
Zaprzeszłość
Odwiedzam miejsce, które mocno odcisnęło ślad w mojej duszy. Stary park pachnący gęstą ciszą i pałac, jasny jak moje dzieciństwo. Spaceruję w scenerii jesieni, na którą już dawno powinna spaść zima. Ze mną P., młodsza siostra wujeczna,… Read More




